Przez żołądek do serca


 

Kawałek drewna

Nic tak nie czyni randki pełniejszą, jak wspólna kolacja przy świecach. Nic tak nie scala paczki przyjaciół, jak spotkanie przy jednym stole. Większe uroczystości rodzinne również kierują wszystkich gości do wspólnego posiłku. To przy tym kawałku drewna, na czterech nogach, odbywają się najważniejsze rozmowy, snuje się wspólne plany i marzenia, to przy stole jest czas, by spojrzeć każdemu w oczy, bez pośpiechu wysłuchać czyjejś historii, wzruszać się do łez, śmiać i gadać do białego rana. Stół ma swego rodzaju "magiczną" moc zjednywania sobie ludzi i sprawiania, że stają się sobie coraz bliżsi.

Dziś ten sam stół często przegrywa z telewizorem lub zawrotnym tempem życia i codziennymi obowiązkami. Łatwo zgubić jego wartość pomiędzy wypitą w pośpiechu poranną kawą, a lunchem w pracy i wieczornym relaksem przed komputerem.
Z badań przeprowadzonych przez Knorr w Polsce i w 11 innych Państwach (2009r.) dowiedzieć możemy się, że Polacy wspólny, główny posiłek spożywają z rodziną najczęściej w weeknedy (71% w niedziele, 63% w soboty, a 46-48% w dni powszednie). Dwadzieścia procent je przed telewizorem lub znajdując się w innym miejscu, a 15% wykonuje podczas jedzenia dodatkowe prace. Tradycja wspólnych posiłków najsłabiej przyjęła się u osób młodych, mających od 18 do 29 lat.
Niemalże jednogłośnie, bo aż 94% respondentów zadeklarowało, że jest zadowolonych z rodzinnych posiłków. Natomiast kiedy ich nie ma, aż 78% odczuwa brak wspólnie spędzanego czasu.To bardzo zadowalające statystyki, które dają jasny sygnał, że stół, przy którym może spotykać się cała rodzina, na przynajmniej jeden posiłek dziennie, powinien znajdować się w każdym domu i być pierwszym zakupem młodych małżonków.

Razem przy stole

Dziś, 8 kwietnia, obchodzimy szczególny Dzień Świętości Życia. Jest on okazją nie tylko do ukazywania godności życia poczętego, ale również do uwrażliwiania nas na godne realizowanie daru własnego życia. Jedną z jego przestrzeni jest rodzina, którą budujemy. Dbanie o jej jakość poprzez umacnianie więzi rodzic-dziecko oraz mąż-żona, przekazywanie wartości takich jak miłość, służba drugiemu człowiekowi, jak i dzielenie się rodzinnymi historiami, wzmacniając tym samym tożsamość każdego członka rodziny, jest celem tegorocznej kampanii Krajowego Ośrodka Rodzin przy Episkopacie Polski. Środkiem do tego celu jest stół, jako wyjątkowe miejsce spotkania – tłumaczy ks. dr Przemysław Drąg, dyrektor KODR. „Razem przy stole”, to hasło, które od dziś będzie niejako wezwaniem do zmian, do świadomego zaangażowania siebie i swoich najbliższych w tak naturalną czynność, jaką jest jedzenie.
Na konferencji prasowej Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin, pani Anna Murawska, autorka książki „Stawiam na stół”, żona i mama sześciorga dzieci, przypomniała, że – Rodzina jest czymś jednym, a nie zbiorem obcych sobie osób – dodając – Jak dobrze by było, gdybyśmy stół traktowali poważnie. To jest miejsce, przy którym możemy spotykać się codziennie, nie ma lepszej sposobności. (…) Stół daje nam okazje do tego, by budować siebie. –
Pozytywnych owoców, podtrzymywania tradycji wspólnych posiłków, nie trzeba daleko szukać, są nimi na przykład: lepsza komunikacja i wzajemna znajomość siebie; okazja by być naprawdę razem; stół jako centrum kultury domowej; okazja do zaangażowania i pomocy dzieci przy pracach domowych; kształtowanie dobrych obyczajów; lepsze odżywianie i mniejsze ryzyko chorób; wzrost zasobu słownictwa i lepsze wyniki w nauce dzieci; wyższe kompetencje społeczne dzieci i młodzieży; większa stabilność emocjonalna i odporność psychiczna dzieci oraz oszczędność.

Nie-samotni

Jak każda wartość i ta kosztuje nieco wysiłku. Organizowanie rodzinnych spotkań nie należy do najłatwiejszych zadań. Z badań Knorra wynika, że największą przeszkodą we wspólnym spotykaniu się jest obciążenie pracą, różne harmonogramy zajęć, jak i plany poszczególnych osób. Dlatego, by nie zniechęcić się przy pierwszych napotkanych trudnościach, warto wprowadzać zmiany stopniowo, wcześniej ustalając je ze wszystkimi domownikami tak, by każdy mógł dostosować swoje zajęcia rezygnując z nich lub też przesuwając je. Można zacząć od kilku obiadów tygodniowo, albo w sposób elastyczny organizować raz wspólne śniadania, a innym razem kolacje. Warto też przemyśleć przebieg rodzinnych spotkań i ustalić reguły panujące przy stole, np. zrezygnować z oglądania telewizji, SMSowania, mailowania czy też rozmawiania przez telefon. Cenne może okazać się przygotowanie ciekawych tematów do rozmów i zatroszczenie się o to, by spotkania te przebiegały w atmosferze miłości i rodzinnego ciepła. To gwarantuje, że zapiszą się one na trwałe w pamięci dzieci i być może z przyjemnością one same, w swoim dorosłym życiu, powielą ten sposób na spędzanie rodzinnego czasu.

Na koniec przytoczę raz jeszcze słowa Pani Murawskiej, która słusznie zauważyła, że – jeśli nie ma chociaż jednego wspólnego posiłku, to członkowie rodziny są samotni – zadbajmy o to, by w naszych domach nie panoszyła się samotność, ale szczęście z posiadania siebie nawzajem.

razem